W trudnych chwilach łatwo jest sięgać po niezdrowe sposoby poprawy nastroju. To z kolei może prowadzić do uzależnienia...

Każdy, kto zmaga się z uzależnieniem zauważa, że najłatwiej mu o wpadkę, poddanie się chęci zrobienia czegoś głupiego, gdy się nie czuje zbyt dobrze. Dlatego warto zwracać uwagę na negatywne doświadczenia. I mieć zawczasu przygotowane zdrowe sposoby pomocy samemu sobie! Poniżej lista kontrolna czynników popychających nas w bagno uzależnienia.

Jak często, kiedy doświadczasz czegoś z poniższej listy?

Lęk/Niepokój?
Smutek?
Zranienie?
Głód?
Złość/Gniew?
Samotność?
Zmęczenie?
Podniecenie?
Załamanie/Depresja?
Nuda?

Czy jestem zaniepokojony i zestresowany?
Na ile dobrze radzę sobie ze stresem w życiu w tej chwili?
Jak często ćwiczę, modlę się, medytuję itp.?
W jakim stopniu angażuję się w nic nie dające zachowania, takie jak oglądanie pornografii., by poradzić sobie z lękiem, niepokojem, napięciem?

Smutny?
Na ile poradziłem sobie z niedawnymi stratami (np. czyjaś śmierć, zerwanie relacji, niepowodzenie w szkole, w pracy itp.)?
Na ile poradziłem sobie z zaniedbaniami czy wykorzystaniem, którego doświadczyłem w przeszłości?

Zraniony?
Na ile czuję się zraniony przez kogoś w przeszłości, w taki sposób, że ta rana się odzywa w chwilach trudnych?
Czy ktoś albo jakaś sytuacja zraniła mnie dziś, lub w niedalekiej przeszłości?

Głodny?
Czy jadam regularnie pokarmy, które są pożywne i zdrowe, czy unikam niezdrowych napojów i pożywienia (także pod względem psychologicznym niezdrowych)?
Czy dostarczam sobie pokarmu duchowego – modlitwy lub medytacji itp?
Czy nie jestem głodny prawdziwej przyjaźni?

Zły?
Na ile jestem świadom swej złości, gdy ją odczuwam?
W jakim stopni potrafię być asertywny i wyrażać swą złość i swoje potrzeby, uczucia i opinie?
Na ile poradziłem sobie (przebaczyłem lub w inny sposób rozwiązałem) z problemem związanym z moją daleką lub bliską przeszłością?

Samotny?
Czy mam prawdziwych przyjaciół?
Czy nie ograniczam się do poszukiwania i postanowienia wejścia w relację wyłącznie z ideałem? (patrz: “Podniecony”)
Czy jestem zazdrosny o rzeczywiste lub wyobrażone cechy innej osoby?
Czy zapisuję uczucia i myśli, których nie mam okazji lub siły dzielić z innymi ludźmi?
W jakim zakresie służę ludziom pomocą?

Zmęczony?
Czy mam wystarczająco dużo snu?
Czy odrzucam mniej istotne zadania i potrafię się odprężyć, wypocząć po przewidzianych lub nieprzewidzianych okresach dodatkowego wysiłku, stresu, zmian w życiu?
W jakim stopniu uzyskuję profesjonalną pomoc w radzeniu sobie z chronicznym zmęczeniem?

Podniecony?
Czy reaguję z przesadnym optymizmem i oczekiwaniami na swe osobiste sukcesy, osiągnięcia?
Czy nie podniecam się za bardzo poczuciem, że oto znalazłem „idealnego” przyjaciela, partnera, związek, wspólnotę, pracę, szkolę, cokolwiek?
Jak często zdarza mi się nie dostrzegać naturalnych słabości, niedoskonałości swoich lub innych ludzi, z którymi chcę się zaprzyjaźnić?

Załamany?
Czy reaguję z nadmiernym pesymizmem lub zniechęceniem na swój błąd lub słabość, zwłaszcza związaną ze zmaganiem się z uzależnieniem?
Czy jestem zazdrosny o cudze prawdziwe lub wyobrażone cechy?
Czy zdarza mi się demonizować kogoś, kogo wcześniej idealizowałem, a kto okazał się niedoskonały lub porzucił mnie?
Na ile oceniam swoje życie jako beznadziejne, bezwartościowe, bezużyteczne?
Czy rozczulam się nad sobą?
Ile czasu spędzam na zastanawianiu się „co by było, gdyby” i innych nadmiernie negatywnych, nierealistycznych, katastroficznych rozmyślaniach?

Znudzony?
Czy nie mam poczucia, że nic mnie nie bawi, nie pomaga, nie pociesza i mam nadzieję, że poddanie się nałogowi poprawi mi na chwilę samopoczucie?
Gdy potrafimy rozpoznać czynniki, które nas popychają ku uzależnieniu, drugi etap to wymyślenie zdrowych sposobów radzenia sobie z emocjami i napięciem. Pewne podpowiedzi znajdziesz w osobnym artykule.

dr Philip Sutton – psycholog, psychoterapeuta

Share

Artykuły pokrewne