Często zadajemy sobie pytanie dlaczego większość podejmowanych postanowień noworocznych, kończy się porażką? Dr BJ Fogg, psycholog z Uniwersytetu Stanford uważa, że odpowiedzialne są za to cztery rzeczy.

 1) Postanowienia są z reguły zbyt ogólne. Na przykład chcę „więcej ćwiczyć”. Co to właściwie znaczy? Ile czasu chcę ćwiczyć – konkretnie? Jak często – codziennie, czy dwa razy w tygodniu? Jakie to mają być ćwiczenia?

2) Postanowienia dotyczą najczęściej prób zerwania z negatywnym nawykiem - np. „rzucę palenie”, a to jest o wiele trudniejsze niż stworzenie nowego pozytywnego nawyku!

3) Wprowadzanie postanowienia w życie boli. Walka ze złym nawykiem jest bolesna, przez co zaczynamy szybko wynajdywać tysiące usprawiedliwień, by danego dnia pominąć pracę nad zmianą.

4) W postanowieniach noworocznych zbyt mocno polegamy na sile woli, a to ograniczony i zawodny zasób. Zamiast tego, lepiej wyrabiać w sobie nowe, pozytywne nawyki.

Dlatego postanowienia noworoczne (ale i każde inne) muszą być mądre!

Jedną z podstaw odniesienia sukcesu jest stosowanie zasady mądrego (SMART) celu. Jest to znana od lat i ciągle aktualna zasada biznesowa. Jej nazwa pochodzi od pierwszych liter cech dobrze sformułowanego celu. Aby cel był możliwy do osiągnięcia, musi być:

S – Specific/simple – konkretny, prosty

M – measurable mierzalny

A – ambitious, attractive – ambitny, atrakcyjny

R – realistic realistyczny

T Timeable – ściśle określony w czasie.

Najłatwiej to wyjaśnić na przykładzie: "zadbam o siebie". O co właściwie chodzi? "Zadbam o siebie" - może oznaczać wszystko – od zrzucenia zbędnych kilogramów, przez naukę mówienia "nie" (asertywność), aż do zadbania o swoją kondycję duchową. Poza tym – skąd będziesz wiedzieć, że osiągnąłeś cel, jak chcesz zmierzyć sukces? Nie ma odpowiedzi na pytanie ile czasu ma zająć ta zmiana i dlaczego do niej dażysz.

"Zadbam o siebie, wezmę się w garść, będę lepszym bratem..." są postanowieniami z góry skazanymi na porażkę. Nie wiadomo co właściwie oznaczają, nie ma jak stwierdzić, czy się te cele osiągnęło. Oczywiście można je przerobić na cel mądry.

"Będę lepszym bratem" – przerobione na konkret może brzmieć tak: "dwa razy w tygodniu porozmawiam, co najmniej przez pół godziny, z siostrą na interesujące ją tematy" lub "co najmniej dwa razy w miesiącu zrobimy coś razem np.: wyjście do kina, gra planszowa, rower itp". Cel ten może się wydać wyrachowany, a ścisłe określanie liczby rozmów - małoduszne, jednak dzięki konkretom – jest realistyczny i można sprawdzić, czy odnieśliśmy sukces.

Co ważne – nie wystarczy cel. Trzeba jeszcze zrobić plan – jak ten cel osiągnąć. Z podaniem terminów, wpisaniem ich do kalendarza oraz regularnym sprawdzaniem, na jakim etapie realizacji planu jesteśmy.

Cel powinien być pozytywny, taki "niebolesny"

Trudniej zmienić negatywne nawyki niż wyrobić nowe, te pozytywne. „Schudnę” to trudniejszy cel niż „będę uprawiać sport, który lubię, raz w tygodniu przez 40 minut”. BJ Fogg uważa, że lepiej stawiać na nowe, dobre nawyki. Ponieważ, może okazać się, że dzięki nim te stare-negatywne (np. objadanie się z nudów) –  osłabną i zostaną wyparte przez nowe. Przykładem tego jest historia Łukasza, który zaczął biegać wieczorami. Wskutek czego po powrocie do domu był tak zmęczony, że nie miał siły grać w głupawe gry na smartfonie i od razu szedł spać. Dzięki rezygnacji z mizernej rozrywki, zyskał nie tylko czas ale i wysportowana sylwetkę.

Postanowienia muszą dotyczyć celu, nie środków

Co jest nie tak, z postanowieniami typu: "przejdę na dietę", czy "zacznę ćwiczyć"? Są przecież dość konkretne. Jednak nie motywują, bo nie mówią o celu – po co to robię? Dieta jest tylko środkiem do celu, którym może być: schudnąć, oczyścić organizm, wyrobić nawyk zdrowego odżywiania. Ćwiczenia: do zachowania dobrej kondycji fizycznej, poprawy zdrowia. A zatem – co konkretnie chcę osiągnąć? Być może prawdziwym celem będzie: "Chcę wyrobić w sobie zdrowe nawyki związane z ćwiczeniami i odżywianiem ." Wtedy można wyznaczyć sobie cele pośrednie (zgodne z zasadą SMART) np. zacząć chodzić na pływalnię raz w tygodniu i zapisać się na wizytę u dietetyka w styczniu.

Cel musi być Twój

"Zrobię prawo jazdy". Cel ten został niezrealizowany przez kolegę w 2017 r. Dlaczego? Był to cel narzucony. To jego ojciec chciał, by wreszcie zrobił prawo jazdy. Nic dziwnego, że powstało milion przeszkód, które zniweczyły realizację celu. Pamietaj! To musi być Twój cel, musisz widzieć jakie korzyści Ty z niego odniesiesz.

Jeżeli już stworzyłeś listę noworocznych postanowień - przejrzyj ją!. Wybierz kilka celów, przerób tak, by były mądre. Dopisz plan – jak konkretnie chcesz je osiągnąć? A może warto wybrać tylko jeden, dwa - te najważniejsze? Niech postanowienia noworoczne przestaną być sztuką dla sztuki. Mogą naprawdę służyć poprawie naszego życia.

Bogna Białecka - psycholog

Share

Artykuły pokrewne