Gazety stają się przeszłością, internet z kolei głównym źródłem informacji. Czy da się prosto odróżnić prawdę od fałszu lub manipulacji? Wbrew temu, co możesz wyczytać na wielu portalach edukacyjnych – nie da się. My jednak powiemy Ci, jak się w tym połapać.

Odróżnienie prawdy od fałszu w internecie wymaga od ciebie inteligencji i sprawności w poszukiwaniu informacji. Jest trochę jak praca detektywa. Jednak jeśli nie chcesz być niewolnikiem manipulacji – warto się tego nauczyć. Mamy dla Ciebie kilka narzędzi pomocnych w tym zadaniu.

Co to jest „fake news”?
To teksty, zdjęcia lub materiały wideo które są bądź wprost fałszywe, lub zmanipulowane. Rozpowszechniają się w internecie szczególnie szybko, gdyż wiele osób udostępnia je bezrefleksyjnie i niemal automatycznie.

Celem fake news jest z reguły wygenerowanie jak największej liczby kliknięć, lub zmanipulowanie opinii czytających. Osiąga się to głównie dzięki krzykliwym, emocjonalnym nagłówkom i dramatycznym zdjęciom.

Jakie są rodzaje fake news?

1) Łańcuszki typu "prześlij dalej". Czasem stworzone dla zabawy, czasem by uzyskać kliknięcia, czasem, by uprzykrzyć komuś życie. Zanim coś prześlesz dalej - wklej treść w google. Tak wyeliminujesz najbardziej oczywiste oszustwa.

fakenews przyklad lancuszek

2) Fałszywe doniesienia produkowane w celu wygenerowania jak największej liczby kliknięć i udostępnień. Dzięki temu oferujące je serwisy pozycjonują się wysoko w wyszukiwarkach zarabiając przede wszystkim na reklamach. (Przykład: sfabrykowany wywiad z Justinem Bieberem, który ukazał się w angielskim „Metro” we wrześniu 2017 r).

justin bieber fake news

3) Fałszywe doniesienia pisane przez fachowców w celu manipulacji opinią publiczną. Te doniesienia bywają dodatkowo pozycjonowane przez płatne reklamy i płatny marketing szeptany (Marketing szeptany, czyli fałszywe konta „zwykłych użytkowników internetu” komentujących pozytywnie i udostępniających je w ramach pracy zawodowej).

4) Materiały etykietkowane jako „fake news”, lecz nimi nie będące – w celu zdyskredytowania konkretnego źródła przez konkurencję. (Przykład: wyciek kompromitującej korespondencji mailowej Hilary Clinton w czasie kampanii prezydenckiej w USA. Mimo, że maile były prawdziwe, sztab wyborczy Hilary próbował je zdyskredytować, przyczepiając łatkę „fake news”).

5) Fałszywe doniesienia produkowane jako tzw. „fałszywa flaga”. Afera zrobiona wokół jakiegoś wydarzenia, by odciągnąć uwagę od innych istotnych wydarzeń. Podczas gdy opinia publiczna emocjonuje się czymś nieistotnym, rzeczywisty problem przechodzi bez echa jako niewielka wzmianka w prasie. Manipulacja znana od momentu powstania prasy drukowanej.

Czy wystarczy sprawdzić źródło wiadomości?

Nie. Są dla tego trzy poważne przyczyny:

1) Bywa, że profesjonalni dziennikarze też rozpowszechniają fałszywe wiadomości. Najlepszy przykład to histeria „Niebieskiego wieloryba, gry, która zabija dzieci”, w której rozpowszechnianie zaangażowały się praktycznie wszystkie media głównego nurtu w Polsce – Wirtualna Polska, Gazeta Wyborcza, Newsweek, lokalne dzienniki.

2) Fałszywe wiadomości nie muszą być całkowicie fałszywe. Może w nich tkwić ziarno prawdy. Na przykład słynne zdjęcie martwego syryjskiego chłopca, Aylana Kurdiego, (lat 3), które zostało przeniesione w bardziej malownicze miejsce, by stworzyć bardziej atrakcyjny fotograficznie kadr dla zdjęcia, które zostało wypromowane wkrótce na emocjonalną ikonę losu uchodźców.

3) Bywają historie, które mogą przedrzeć się do wiadomości opinii publicznej dzięki niezależnym blogerom, gdy media nie uznają ich z jakiś względów (np. politycznych) za godne rozpowszechniania. (Przykład – "Żywa tarcza" na Białorusi. Milicjanci z drogówki zatrzymali zwykłych cywili i kazali im ustawić się w barykadę w celu zatrzymania przestępcy (oczywiście pasażerowie zostali w samochodach). W mediach panowało milczenie, jednak przekazywana przez internautów informacja sprawiła, że w końcu media musiały się do problemu ustosunkować.)

Cztery podstawowe kroki służące ocenie źródła:

1) Sprawdź zdjęcie wykorzystane w informacji, za pomocą wyszukiwarki grafiki google.
 – kliknij w ikonkę aparatu fotograficznego – otworzy to opcję „wyszukiwanie obrazem”.

google fake news

Możesz je albo zapisać na dysku, albo wkleić jego adres.
Wyszukiwanie obrazem pokaże ci, czy zdjęcie pojawia się w innych informacjach. Może okazać się, że jest to zdjęcie dotyczące zupełnie innego wydarzenia, niż opisano w informacji. Może też okazać się, że zdjęcie zostało przerobione.

Inne sposoby odnalezienia źródeł grafiki (oraz czy nie została przetworzona) to:

RevEye – rozszerzenie do Chrome i Firefoxa do sprawdzenia kiedy i na jakich stronach dane zdjęcie zostało zamieszczone.
tineye.com (które jednak nie porównuje twarzy, ani zdjęć przedstawiających ludzi)
izitru.com

Ciekawym narzędziem detektywistycznym jest http://www.fotoforensics.com/ - omówimy je w osobnym artykule. 

2) Sprawdź informację za pomocą wyszukiwarki grafiki google, jednak w drugą stronę. Wpisz kluczową frazę (w cudzysłowiu) i zobacz, jakie ilustracje pokaże wyszukiwarka.

Porównaj przykłady:
„Orkan Ksawery Polska” - dużo różnorodnych zdjęć na różnych portalach.
„Gra niebieski wieloryb” - powtarzające się jedno – dwa zdjęcia pokazywane jako ilustracja wielu różnych przypadków samookaleczeń dokonanych pod wpływem gry.

3) Sprawdź źródła informacji.

Sprawdź oryginalną stronę, z której pochodzi informacja. Jeśli inne artykuły na tej stronie utrzymane są w sensacyjnym tonie typu: "Nie mogła uwierzyć, kto naprawdę porwał jej męża", ilustrowane zdjęciem kosmitów, to raczej nie warto ufać zawartości serwisu.

Zwracaj też uwgę na cytowane źródła. „Polscy naukowcy” to nie jest źródło informacji.  Podobnie: "Jak powszechnie wiadomo".
Badanie prof. Jacka Pyżalskiego z 2012 r. „Agresja elektroniczna i cyberbullying jako nowe ryzykowne zachowania młodzieży” to konkretne źródło.

W sprawach ważnych porównaj, co cytuje dziennikarz z tym, co zostało napisane w źródle.

rozmowa selektywne sluchanie

4) Sprawdź informację wpisując w wyszukiwarkę kluczową frazę w języku angielskim i dodając hasło fake, lub scam. Dlaczego po angielsku? Ponieważ niestety nie istnieją na bieżąco aktualizowane wysokiej klasy strony poświęcone tematyce wyszukiwania fałszywek.

Jedną z ciekawszych polskich stron, opisujących szereg legend miejskich, jednak nie aktualizowaną od 2013 roku jest http://atrapa.net/

Najbardziej cenionym anglojęzycznym źródłem informacji o fałszywych doniesieniach jest serwis: https://www.snopes.com/

Można też zajrzeć na:
www.truthorfiction.com

www.factcheck.org

Jednak konkretne historie mogą zostać zweryfikowane też w innych źródłach, dlatego nie warto ograniczać się tylko do snoopes.

Przykład: historia z 2016 roku o rzekomo odnalezionej w Oceanie Indyjskim 500-letniej figurze Maryi, u której stóp kwitną róże pod wodą:

Po wpisaniu kluczowych słów w google:
"underwater statue virgin mary scam"
pokazuje się strona http://fbinvestigations.blogspot.com/2014/08/malaysian-flight-and-miraculous-statue.html

Sama w sobie nieznana i może nie w każdym względzie godna zaufania, jednak linkująca oryginalne źródła nagrań podwodnej figury, konkretnie relację ze stworzenia podwodnej kaplicy na Filipinach w roku 2010.

Życzymy powodzenia w pracy detektywa fałszywych informacji!

Share

Artykuły pokrewne